logo (2)logoecofood-logo-stikyecofood-logo-stiky
  • Strona główna
  • Blog
  • Baza wiedzy
  • O nas
  • Misja ziołomed
  • Współpraca
  • Kontakt
✕

Czyli historia wyleczonego AZS

August 21, 2025

Mówi się, że AZS to choroba nieuleczalna, bo przecież choroby autoimmunologicznej, z autoagresji nie da się wyleczyć. „Taki twój urok, Agnieszko”, niestety musisz się z tym pogodzić i zostaniesz z tą chorobą do końca życia. Czy posłuchałam tych cennych rad? NIE, zdecydowanie nie! Dzisiaj jestem w pełni zdrowa i pomagam innym wyjść z różnych chorób.

Atopowe Zapalenie Skóry – czy to wyrok?

Kilka lat temu postawiono mi diagnozę – Atopowe Zapalenie Skóry. Ta choroba dotknęła mnie w ważnym dla mnie momencie: zostałam wtedy mamą, a za mną było około trzech miesięcy nieprzespanych nocy i spadku odporności z tym związanego. Zaburzenie rytmów okołodobowych robiło swoje. Nic więc dziwnego, że mój organizm upomniał się wtedy o “swoje”, pokazując jego słabą kondycję. Zmiany występowały głównie na moich dłoniach, a do tego doszło nadkażenie gronkowcem złocistym, które jest niestety częste u osób z AZS.

Jak zaczęłam swoją walkę z AZS?

Pierwsze kroki skierowałam do gabinetu dermatologicznego, by dowiedzieć się co mi dolega. Diagnoza zawsze ta sama – AZS. Sześciu lekarzy dermatologów, u których byłam, ograniczało się tylko i wyłącznie do wypisania mi maści sterydowych. Praktycznie co drugi z nich wypisywał ten sam lek. Przyznaję, że w akcie desperacji wykupiłam maść sterydową, choć nigdy jej nie użyłam.

Wiedziałam, że nie tędy droga. Maści łagodzą problem z zewnątrz, natomiast nie rozwiązują go i nie docierają do przyczyny choroby. Stąd częste remisje przy AZS. Dlatego postanowiłam sama zająć się moją chorobą wiedząc, że jest to kwestia wyrzutu toksyn z mojego organizmu, tylko jeszcze nie wiedziałam jakich i od czego pochodzących. Jedyne, co wzbudziło moje podejrzenie i tam skierowałam swoje obserwacje to jelita. Wiedziałam, że to nimi powinnam się zająć, gdyż większość zmian skórnych to kwestia niesprawnie funkcjonujących jelit. Tak, jelit.

Dlaczego szukałam przyczyny choroby?

Przejrzałam setki artykułów o AZS, wczytywałam się w przeróżne badania naukowe i z uporem maniaka chciałam dotrzeć do tego, co powoduje i zaostrza moją chorobę. Dzięki swej wytrwałości trafiłam na powiązanie Atopowego Zapalenia Skóry z zakażeniami pasożytami. Jednak przyczyn może być wiele, i nie zawsze muszą być to pasożyty, choć w swojej praktyce obserwuję, że jednak zdecydowana większość osób z AZS to osoby z poważnymi infekcjami pasożytniczymi i grzybiczo-pleśniowymi. Pasożyty są tematem tabu. Odrobaczamy psa czy kota, ale już siebie niekoniecznie, a współczesna dieta oparta na produktach mlecznych i bogatych w cukier to idealna pożywka dla pasożytów.

Jak to się ma do pozbycia się nieuleczalnej choroby?

Znając przyczynę możemy dobrać odpowiednie środki w celu pozbycia się dolegliwości. Jedne substancje aktywne są bardziej skuteczne w przypadku np. glisty, inne w przypadku lamblii. Zatem diagnostyka to klucz do skutecznej terapii. W tym celu mamy różne opcje do wyboru. Standardowe badanie z kału (kilkukrotne), czy z krwi u mnie były ujemne, a objawy zdecydowanie wskazujące na infekcję: dolegliwości ze strony układu pokarmowego: luźne „tłuszczowe” stolce lub biegunki, wzmożony apetyt na słodycze, lekkie bóle brzucha, wybudzanie się około godz. 2:00-3:00 w nocy (to był sygnał, który organ w moim ciele zaczyna „szwankować”), chroniczne zmęczenie, apatyczność, ból głowy, obniżona odporność, drażliwość. Zdecydowałam się wówczas na pełne badanie biorezonansowe, które wykrywa podstawowe obciążenia w organizmie tj. (bakterie, wirusy, grzyby i pleśnie, pasożyty, obciążenie metalami ciężkimi i inne) i po nim stało się dla mnie wszystko jasne. Całość układanki miała już sens. Bez określenia prawdziwej przyczyny choroby ciężko mówić o trwałych efektach, bo działanie jest jedynie objawowe. A ja dziś jestem w pełni zdrową osobą. Pozbyłam się AZS w 2019 roku w 2 miesiące i od tamtej pory nie miałam żadnych zmian skórnych.

Związek jelit z AZS?

Większość zmian skórnych to kwestia jelit – tak jelit, choć praca tych jelit w dużej mierze uzależniona jest od sprawności żołądka i jakości kwasów żołądkowych. Jelita osób z AZS to najczęściej nieszczelne, przeciekające jelita ze stanem zapalnym. Przez ich nieszczelną błonę śluzową do krwioobiegu dostają się toksyny obecne w jelitach, które potem trafiają do wątroby.

Jak zatem, skoro piszę o kwestii jelit i żołądka, ma się to do skóry i zmian w postaci AZS?

Oczyszczanie organizmu z toksyn i różnych zanieczyszczeń to domena wątroby i nerek. Jeśli wątroba nie pracuje właściwie i/lub ma zbyt dużo „śmieci” do utylizacji i nie daje sobie z nimi rady, wówczas wspiera się w usuwaniu toksyn największym organem wydalniczym, czyli skórą, nazywaną też trzecią nerką. AZS to nic innego jak wyrzut toksyn na skórę, wtedy kiedy wątroba i nerki, czyli organy odpowiadające za detoks, są już na tyle przeciążone toksynami, że organizm – ratując się przed zatruciem – angażuje skórą do procesów oczyszczania.


To właśnie te doświadczenia – osobista walka o zdrowie, odkrywanie naturalnych metod terapii i potrzeba dzielenia się zdobytą wiedzą – stały się fundamentem powstania Fundacji ZiołoMed. Zrodziła się z przekonania, że każda choroba ma swoją przyczynę, a kluczem do zdrowia jest zrozumienie organizmu i wsparcie jego naturalnych procesów. Dziś ZiołoMed wspiera tych, którzy – podobnie jak kiedyś ja – szukają realnej pomocy tam, gdzie konwencjonalne metody zawodzą.

Informacje na stronie mają charakter edukacyjny i nie stanowią porady medycznej.

Share

© 2025 Wszelkie prawa zastrzeżone

Fundacja ZiołoMed
ul. Langiewicza 50
35-021 Rzeszów

nr konta mBank:
50 1140 2004 0000 3702 8569 6227

+48 500 019 119

Mail fundacja@ziolomed.pl